sobota, 9 stycznia 2016

Tumblr Fandom Style: Tumblr

Powiedziałam, że Tumblr cały czas żyje. Ale czym jest Tumblr?

Wikipedia:
Tumblr – platforma mikroblogowa. Pozwala użytkownikom tworzyć wpisy w kategoriach: tekst, obrazek, klip wideo, plik dźwiękowy, link, cytat, dialog. Serwis powstał w 2007 roku, a jego założycielem jest David Karp.

No tak, to prawda, ale to bardzo ogólnikowy opis. Blogi na Tumblr charakteryzują się tym, że głównie polegają na umieszczaniu tam zdjęć i gifów. W 99% to nie są one nawet dodane przez nas, tylko zreblogowane, czyli po prostu odtworzone na naszym blogu.
Miewają one różne odsłony.
  1. Mamy blogi bardzo depresyjne- utrzymane w stylu czarno-białym, z licznymi żyletkami i jakże inspirującymi cytatami typu "chcę zdechnąć". Nie mają one najmniejszego sensu, ale prowadzą go przeważnie dziewczyny, które uważają, że ich życie jest udręką. 
  2. Są blogi przepełnione zdjęciami najdroższych butów świata, całującymi się parami, paczkami haszu, trawy i innymi substancjami, których właściciele blogów na oczy nigdy na oczy nie widzieli. No i nie zapomnijmy o skarpetkach w marihuanę! 
  3. Mamy blogi "pale"- czyli utrzymane w bardzo jasnych barwach. Najczęściej róż i biały. Im bardziej wypłukane z koloru zdjęcie jest i im mniej je widać tym lepiej.
  4. Blogi zespołowe poświęcone swoim ulubieńcom.
  5. Są też blogi roślinkowo-artystyczne. Tu nie muszę opisywać, ponieważ mogę podać po prostu swojego bloga. Mój skupia się głównie na fotografii i sztuce. LINK
  6. No i są też blogi fandomowe. To tu- na tumblr swoją główną siedzibę mają fandomy. Tumblr jest po prostu przepełniony najgłupszymi obrazkami i gifami jakie tylko możemy sobie wyobrazić. Najlepiej zilustruje to właśnie hymn tumblr, którego klip sklejony jest właśnie z najróżniejszych gifów na stronie znalezionych. 


Tumblr to dla mnie bardzo ważny i inspirujący kawałek internetu. Prowadzę go od połowy 2012 roku więc jak mam być szczera to różne odsłony on miał. Jeśli mam być jeszcze bardziej szczera to wszystkie pomijając ten z marihuanowymi skarpetkami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz