Nowy rok więc czas w końcu zacząć temat dla mnie istotny.
Ciężko czasem odnaleźć się w internecie. Ciężko też zrozumieć maniaków seriali, filmów i książek. Ludzie należą do fandomów, mają swoje shipy, otp, piszą fanfiki i różne takie. Ale co to jest?! Gdzie tacy ludzie żyją i skąd się biorą? To bywają bardzo trudne pytania dlatego też zaczynam małą serię #fandoms. Dziś najważniejsze pytanie: co to jest fandom?
Fandom
według Wikipedii:
Fandom – określenie społeczności fanów, zwykle używane w odniesieniu do fanów fantastyki, ale nie tylko - używany jest także m.in. przez fanów mangi i anime oraz RPG oraz nierzadko przez fanów piosenkarzy i aktorów, a także np. kreskówek (np. bronies). Jako fandom określa się zwykle ludzi aktywnie uczestniczących w klubach fanowskich, konwentach fantastyki lub w internetowych zdarzeniach, dyskusjach.
Najbardziej popularne współcześnie fandomy poza fandomem fanów fantastyki to:
Whovianie - fani brytyjskiego serialu sci-fi Doctor Who
Bronies/Pegasisters - fascynaci serialu My Little Pony, a także ogółem - kucykami
Furry (futrzaki) - zafascynowani ogółem świata zwierząt, antropomorficznymi zwierzętami, zwierzęcymi postaciami z kreskówek itp.
Otaku - fani mangi, anime, kultury japońskiej oraz gier komputerowych w klimatach anime (samo "otaku" w Japonii jednak ma znaczenie szaleńca i ma negatywne zabarwienie)
directioners - fani zespołu One Direction
Potterheads - fani serii książek Harry Potter
Według mnie:
Masa pozytywnych świrów zakręconych na punkcie serialu, filmu, bajki, książki, gry, czy też zespołu. Swój fandom może mieć każdy. Fani zespołów jednak głównie uważają się za rodzinę np. RHCFamily (fani Red Hot Chili Peppers), Echelon (fani Thirty Seconds To Mars), Skeleton Clique (fani Twnety One Pilots) i mnóstwo innych. Był moment w życiu kiedy nawet ja miałam swój własny fandom- Młynkonators.
Z tych wymienionych po lewej stronie należę do Potterhead (chociaż niekompletnie bo zastygłam na przedostatniej części), Tribute, Whovian, Sherlockian, Avenger, Hunter, Jedi, Invalid i Nerdfighter, także trochę tego jest.
Fandomy to naprawdę świetna rzecz. W momencie kiedy stajemy się fanami danej rzeczy poznajemy masę ludzi, którzy również nimi są. Nagle kochamy ten serial/film/czy cokolwiek innego to jest jeszcze bardziej, chociaż nie wiedzieliśmy, że to możliwe.
Mawiają, że nie ma odwrotu kiedy wpadnie się do jakiego fandomu i coś racji w tym rzeczywiście jest. Ludzie też często wpadają w to po szyję i żyją fandomem. A jest czym. Bez przerwy pojawiają się nowe fanfiki, fanarty, a tumblr cały czas żyje i wypluwa coraz to lepsze gify. Więcej wkrótce.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz