środa, 2 grudnia 2015

Księga Emigrantów

Dziś kilka słów o najnowszym albumie Czesława Śpiewa. Co prawda jest już rok po jego premierze, ale myślę, że to ważna płyta i chcę o niej napisać. 
Twórczość Czesława towarzyszyła mi właściwie od wydania albumu "Debiut" w 2008 roku. Było o nim bardzo głośno i został dwukrotnie nagrodzony platynową płytą. Zawsze twórczość Mozila ceniłam i nawet jako dziecko bardzo lubiłam. 
Tom I Księgi Emigrantów jest zebraniem odczuć emigrantów i przedstawieniem ich w świetny, artystyczny sposób. Czesław usłyszał wiele niepochlebnych komentarzy na temat przede wszystkim singla- Nienawidzę Cie Polsko. Ludzie zupełnie bez jakiegokolwiek zastanowienia byli oburzeni, że Mozil może śpiewać tak okropne rzeczy. No cóż... Podmiotem lirycznym utworu są emigranci, a niekoniecznie sam artysta. Cała płyta śpiewana jest przecież w imieniu emigrantów, a poza tym Czesław nawet nie jest autorem tekstów, bo jest nim Michał Zabłocki. 

fot. Andrzej Hulimka



























Mi osobiście jest nieco łatwiej to zrozumieć, ponieważ sama będąc dzieckiem przez 2/3 lata byłam na emigracji. Do Polski wróciłam dopiero kiedy zacząć miałam edukację w szkole podstawowej. Niby byłam za mała, żeby tak odbierać wtedy całą sytuację. Rzeczywiście- nie widziałam złych stron w swoim pobycie tam. Przynajmniej w ostatnim roku, bo na początku były bariery językowe, ale jako dziecko szybko przyswoiłam sobie nowy język. Słuchając jednak tej płyty po latach doskonale rozumiem większość uczuć i aluzji pojawiających się w utworach. Ciężko jest to rzeczywiście zrozumieć, jeśli nigdy na emigracji się nie było, ani na emigracji nie ma się nikogo z bliskich.

Niestety nie jestem zbyt oryginalna w kwestii ulubionego utworu z płyty, bo jest nim Nienawidzę Cie Polsko. Dla mnie jest to po prostu kwintesencja uczuć emigrantów. To niezdecydowanie i zmieszanie... Wszystko zawarte jest w utworze. Ważne jest też też że to właśnie Czesław tą płytę nagrał, ponieważ jako że sam był na emigracji, i to bardzo długo, to na płycie rzeczywiście da się odczuć to zaangażowanie. Mimo iż nie śpiewa własnych tekstów to i tak wkłada w to całe serce. 

Nie miałam jeszcze okazji przeczytać ostatnio napisanej przez muzyka razem z Jarkiem Szybrychtem książki "Nie tak łatwo być Czesławem", ale zamierzam ją nabyć, więc jak tylko przeczytam to prawdopodobnie napiszę na jej temat kilka zdań. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz