- miejsce 5: Cry-Baby (John Waters)
Jedyny musical, który mi się podobał. Naprawdę świetny, no i Johnny... - miejsce 4: Chappie (Neill Blomkamp)
Film o droidzie w którym gra Yolandi Visser i Ninja z Die Antwoord. Gdybym miała go oceniać tylko przez ich pryzmat to byłby na pierwszym miejscu. Jednak ja pryzmatów kłaść nie będę. - miejsce 3: Django (Quentin Tarantino)
W końcu udało mi się obejrzeć. To nie plotki. Django naprawdę jest świetny. - miejsce 2: Sin City (Robert Rodriguez, Frank Miller, Quentin Tarantino)
Kolejny Tarantino, tylko tym razem tylko tym razem sprzed 10 lat. Zarówno forma, obsada, jak i fabuła powalają. - miejsce 1: Amelia (Jean-Pierre Jeunet)
W sumie nie potrafię uzasadnić mojego zachwytu Amelią. Jest to po prostu bardzo pozytywny film. Niesamowite, świetnie przedstawione historie. Nie potrafię nawet wyjaśnić, dlaczego tak bardzo na nim płakałam.
poniedziałek, 7 grudnia 2015
TOP 5: filmy
Jedziemy dalej z tegorocznymi top 5. Tym razem filmy. Jednak nie filmy w tym roku wyprodukowane, a obejrzane. Cóż... Filmów oglądam bardzo mało, bo już prędzej wciągam seriale, a najchętniej poświęcę czas 2h filmu, na słuchanie muzyki.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz